wtorek, 27 sierpnia 2024

Miłość na wybiegu (2009)


Dziewiętnastoletnia Julia, której życie kręci się dookoła smażenia fląder w nadmorskiej knajpie rodziców i ganiania się po wydmach z chłopakiem, wyjeżdża na studia do Warszawy. Przed wyjazdem dowiaduje się, że na tych samych wydmach, na których zburzył jej zamek z piasku, jej chłopak uprawiał seks z inną kobietą, więc do stolicy wyjeżdża jako singielka.

Ostatecznie nie idzie jednak na studia, z tego planu rezygnuje w trakcie pisemnego egzaminu wstępnego (w którym roku jest osadzona akcja tego filmu?), zamiast na studia idzie do salonu fryzjerskiego, gdzie klientki odbywają niesamowitą rozmowę:
„– A ty, jak jesteś taka mądra, to powiedz, jaką dietę teraz stosujesz?

– Dużo ruchu i mięska.

– Jakiego?

– Jakiego? No ludzkiego. Jestem humanistką, stawiam na człowieka, najlepiej dwa razy dziennie. Kolacja dzwoni”.

Marta, właścicielka salonu i znajoma rodziców Julii, mówi bohaterce, że „jej Ukraince kończy się wiza”, więc Julia może zamieszkać u niej za cenę wykonywania usług porządkowych. Praca dla Julii też zaraz się znajduje, bo jedna z klientek salonu, Marlena, uznała ją za dobry nabytek dla swojej agencji modelingowej.

To film nie dość, że z lat dwutysięcznych, to jeszcze opowiadający o świecie mody, oczywiste jest więc, że dołoży wszelki starań, aby wpędzić widzki w zaburzenia odżywiania. Nie mija dwadzieścia minut filmu, a bohaterka słyszy, że „powinna się wziąć za siebie, zero tłuszczów, zero węglowodanów”.

Pierwsza sesja zdjęciowa nie przebiega dobrze. Julka jest zestresowana, a próby rozbawienia jej przez fotografa nie pomagają, dodatkowo sytuację pogarsza nazwanie jej „lalą” i prośba o zsunięcie ramiączka sukienki albo nawet rozebranie się. Julia czuje się na tyle niekomfortowo, że przerywa sesję.

Dostajemy też wgląd w smutną i toksyczną relację Kacpra i Marleny. Kacper wieczorem przychodzi do biura Marleny kompletnie pijany i zaprasza ją na wspólne picie jej alkoholu i clubbing, na które ta nie ma ochoty. Z tego co mówi Marlena, zwykle gdy Kacper chce z nią spędzić czas, wygląda to podobnie.

Mimo że musi go sobie zarzucić na ramię, żeby wprowadzić go po schodach do swojego mieszkania, przebiera się w seksowną koszulę nocną i starać się o zbliżenie. Do niczego nie dochodzi, bo Kacper już zasnął na kanapie. Gdyby nie spał, musielibyśmy to sklasyfikować jako wykorzystanie osoby pijanej do granicy przytomności, więc myślę, że dobrze wyszło. Dodam jeszcze, że przebranie się Marleny w koszulę nocną to była najmniej efektowna scena zmiany stroju bohaterki, jaką kiedykolwiek widziałam: sukienka, którą miała na sobie wcześniej, była prawie identyczna.

Rano Kacper nic nie pamięta, co Marlena wykorzystuje, by wkręcić mu, że uprawiali seks. Ma też do niego pretensje o to, że pracuje, robiąc zdjęcia atrakcyjnym kobietom… jako fotograf w jej własnej agencji modelek. Swojej kumpeli na siłowni (tamtej humanistce) też wkręca, że przespała się z Kacprem, do tego upiera się, że on wcale nie pije. Kumpela pyta o rozmiar penisa, ale nie otrzymuje odpowiedzi.

Marlena to postać uosabiająca najgorsze mizogińskie przekonania co do kobiet, dla których ważna jest praca. Manipulantka, ale jednocześnie żałosna desperatka. na jakimś poziomie można by jej było żałować, gdyby nie była tak papierowa.

Zdaniem Kacpra sesja zdjęciowa Julii była nieudana, ale klient przypadkowo widzi jej zdjęcia i podobają mu się bardziej niż zdjęcia modelki, którą zamówił do swojej reklamy. Bohaterka niechętnie, ale się zgadza na udział w sesji zdjęciowej na Maderze. W samolocie upija się razem z Kacprem i rodzi się miedzy nimi sympatia. Julia chyba akceptuje wyjaśnienie Kacpra, że prośby, żeby się rozebrała, były żartami. W samolocie piją tyle, że Kacper przerzuca sobie Julię przez ramię, żeby wydostać ja z lotniska. Nawyki dotyczące konsumpcji alkoholu przedstawione w tym filmie są zatrważające.

Przy następnej sesji zdjęciowej Julce znacznie łatwiej pracuje się z Kacprem. Problem pojawia się, gdy klient zaczyna robić sobie nadzieje, że Julia pójdzie z nim do łóżka. Jako że w tej roli jest Karolak, to jest to wątek komediowy, więc Kacper i Julia nie mają problemu z olaniem go i rozwijaniem swojej relacji romantycznej, która nie wiadomo kiedy tak naprawdę się narodziła. Kiedy razem pili? Kiedy jedli śniadanie z klientem gadającym coś o nabiale? Kiedy Julia uśmiechała się do aparatu, podczas montażu muzycznego? Stawiam, że wtedy.

Po tym jak Julia i Kacper uprawiają seks, rano do Kacpra dzwoni Marlena, a ten mówi jej, że jest sam, o co Julia się obraża, ale nie zaważa to na jej decyzji o podjęciu się dalszej pracy w agencji, bo zaczyna się jej podobać wizja pracy modelki. Po powrocie Julii do Warszawy, po jej pierwszej nieudanej lekcji chodzenia na szpilkach, Kacper naskakuje na nią pod budynkiem i całuje, mimo że ta się wyrywa. Wtedy odpala się romantyczna muzyka i przechodzimy do sceny seksu… e, tak.

Chociaż jeszcze przed chwilą Julia nie mogła przejść przez pokój w szpilkach, jakimś cudem wypada świetnie, gdy musi zastąpić główną gwiazdę wieczoru na wybiegu, ponieważ ta uszkodziła sobie kostkę, biegając na obcasach. Po pokazie Julia ucieka z aftera z Kacprem i całuje się z nim na ulicy, przez co o ich związku dowiaduje się Marlena.

Klient, który chce się przespać z Julią, umawia się z nią na kolację pod pozorem spotkania biznesowego. Do tej samej restauracji Kacpra również pod pozorem spotkania biznesowego zaprasza kumpela Marleny – to przemyślana pułapka. Kacper ma zobaczyć Julię z klientem, żeby kumpela Marleny mogła mu wkręcić, że Julia jest z prowincji, więc musi robić karierę przez łóżko. Kacper podchodzi do stolika Julii i zaczyna robić scenę. Na jego zarzuty Julia, zamiast zaprzeczać, przypomina mu, że on rucha swoją szefową, więc nie ma prawa jej oceniać. Z perspektywy tego, co o ich relacji wie Julia, to dobra odpowiedź, z perspektywy Kacpra jednak jest to przypomnienie o tym, że wedle jego wiedzy pod wpływem alkoholu odbył stosunek, którego nie chciałby na trzeźwo.

Chwilę później widzimy, jak Marlena wyrzuca Julii sypianie z „jej facetem”. Mówi: „Możesz wracać na to swoje zadupie, bo tu pracują ludzie z klasą”. Jak widać, zachowanie wieśniaczki to sypianie z facetem, o którym inna kobieta twierdzi, że to jej chłopak, a zachowanie godne damy to wkręcanie typowi, że się naruszyło jego nietykalność cielesną.

Julia wraca na swoje zadupie, ale zaraz dostaje telefon od konkurentki Marleny i wraca do Warszawy. Zanim jej stopa przestaje próg nowej agencji, już udaje jej się wytargować z nową szefową bardziej korzystną prowizję.

W czasie gdy Julia robi zawrotną karierę i pokazuje się na okładkach wszystkich czasopism, które wykupiły reklamę w filmie, Kacper niechętnie randkuje z Marleną. Czemu? Nie wiem. Trudno nawet powiedzieć, żeby chodziło o pracę, bo jest doświadczonym fotografem i wątpię, żeby miał problem ze znalezieniem nowego zatrudnienia.

Nagle Marlena mu się oświadcza, a jego odpowiedź brzmi „Ale po co nam to?”. Do głowy przyszło mi dokładnie to samo pytanie. „Jesteś artystą, tak? Potraktuj to jako happening” – namawia go Marlena. Kacper stwierdza, że skoro Marlenie tak bardzo zależy, to weźmie z nią ślub. Nie widzę innego uzasadnienia faktu, że tak mało zależy mu na decydowaniu o własnym życiu, niż jakieś odmęty depresji współistniejącej z jego chorobą alkoholową.

Jako że Kacper nie ma przyjaciół, prosi na świadkową swoją asystentkę (a dokładnie byłą asystentkę, ponieważ rzuciła pracę, żeby studiować weterynarię), ale ta zamiast się zgodzić, próbuje mu przemówić do rozumu i namówić do zerwania zaręczyn. Kacper nie chce jej słuchać i proponuje, żeby przynajmniej przyszła się z nim napić na wieczorze kawalerskim.

Kacper ostatecznie porzuca Marlenę przed ołtarzem, bo dowiaduje się, że kumpela Marleny sfotoszopowała jego zdjęcie z Marleną, przez które Julia z nim zerwała. Chyba. Nie jestem przekonana, czy dobrze rozumiem ten wątek. Kacper gna powozem konnym, żeby zjawić się na pokazie z Julią w roli głównej. Nie wiem, czemu tak się spieszył na ten pokaz, przecież mógł z nią porozmawiać po nim, do czego było konieczne wbicie się na wybieg? Chyba tylko uzasadnienia tytułu filmu. Najpierw myślałam, że jedzie na lotnisko, żeby zdążyć z wyznaniem miłości przed jej wylotem na sesję w Paryżu czy Rzymie, ale nie, chodziło o zakłócenie pokazu.

W ostatniej scenie siedzą razem na plaży i Kacper narzeka, że Julia ciągle będzie w rozjazdach, co ma być urocze, ale tylko mnie zirytowało. Daj dziewczynie z prowincji nałapać zleceń.

Trochę mamy tutaj „Diabeł ubiera się u Prady”, trochę komedię romantyczną tak schematyczną, że gubi wszelki sens. Co z tego, że ślub na końcu nie ma żadnego sensu, finał przecież musi wyglądać jak finał. Głównej parze nie da się kibicować, bo czemu bym miała życzyć komuś związku z Kacprem, wiecznie pijanym i nie rozumiejącym słowa „nie”. Kacper powinien dać sobie spokój ze związkami, pójść na terapię i dołączyć do AA, a Marlena przejść długie i gruntowne przeszkolenie od działu HR.

Kariera modelki jest wielkim marzeniem, ale mamy nią również pogardzać. Super jest zostać modelką, ale to branża pustaków, więc fantazja musi obejmować bycie odkrytym przypadkiem z powodu swojego naturalnego piękna, by cały czas można było czuć się lepszym niż ludzie, którzy sami wybrali taką ścieżkę. Być supermodelka, ale nigdy nie musieć publicznie pokazać, że chciało się nią zostać – oto życie snem.

Wiemy, że w branży dochodzi do wielu nadużyć na tle seksualnym i w czasach premiery filmu również doskonale o tym wiedzieliśmy. Jak film komentuje to zjawisko? Pocieszny Karolak w roli przystawiającego się do modelki klienta i wmieszane w pojazd od Marleny kilka komplementów względem Julii dotyczących tego, że ewidentnie dziewczyna wie, z kim się przespać, żeby się ustawić. Zresztą cały wątek Kacpra i Marleny pokazuje, jak poważnie film bierze problem molestowania seksualnego.

Nie jest to film udany, ale na tyle durny, żeby dało się go oglądać dla beki, dlatego miłośnikom tego typu rozrywki mogę go polecić. Nikomu innemu na pewno nie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz